W środowy wieczór, podobnie jak niemal sto tysięcy innych ludzi, postanowiłem zostać świadkiem historii. Tego dnia bowiem, na lotnisku Bemowo, odbył się koncert jakiego świat dotąd nie widział. Po raz pierwszy w historii na jednej scenie wystąpiły po sobie cztery legendarne zespoły, filary światowej sceny heavy metalowej: Megadeth, Anthrax, Slayer i Metallica. Gwoli ścisłości: postanowiłem zostać takim świadkiem jak kilkanaście tysięcy osób, które zgromadziło się w okolicach lotniska, ale po niewłaściwej stronie ogrodzenia. I choć moich wrażeń audialnych nie da się na pewno porównać z wrażeniami osiemdziesięciu tysięcy fanów, którzy zapłacili za bilet, tym niemniej moja nietypowa lokalizacja dała asumpt do interesujących obserwacji społecznych.