poniedziałek, 30 maja 2011

Mit Annapurna Sanctuary - Europejczyka droga na szczyt

Dla przeciętnego Europejczyka Nepal to góry. Reszta go nie interesuje, reszty nie rozumie, reszta jest tylko akompaniamentem. On tam jedzie się wspinać, osiągać szczyty, okiełznać Himalaje. Im dotrze wyżej, dalej, niebezpieczniej, tym bardziej jest z siebie zadowolony. Staje się kimś wyjątkowym. Wszak nie każdy widział Mount Everest czy wszedł na Annapurna Sanctuary – wysoko leżący płaskowyż otoczony ze wszystkich stron przez szczyty, w tym te należące do masywu Annapurny. Jemu to się udało. Stał się zdobywcą, stając się tym samym częścią mitu. Będąc u celu odprawił rytuał - obejrzał panoramę o wschodzie słońca. Zadumał się. Na koniec zapozował do autoportretu z Annapurną w tle. Wszak jej miejscem w tej bajce jest wyłącznie tło. Po śniadaniu, szczęśliwy i spełniony rozpoczął mozolny powrót, by w pierwszej napotkanej kawiarence internetowej udostępnić zdjęcie na Facebooku. Kilka osób je polubi, kilku znajomych pogratuluje, ktoś niedowierzy, wszyscy się dowiedzą. Próg domu przekroczy w w nimbie zdobywcy, a nazajutrz zacznie snuć opowieść o swoim wyjątkowym wyczynie i o wielkim trudzie któremu podołał. Mit musi trwać.

Krajobraz po Obamie

„Polska musi stać się prawdziwym partnerem w relacjach z USA”. „Nie możemy dawać się wykorzystywać”. „Nie klękajmy przed Ameryką”. Od ponad tygodnia media i politycy, tak rządzący, jak opozycyjni, bombardują nas bon motami o budowaniu równorzędnych relacji na linii Polska – Stany Zjednoczone. „Gdy przyjedzie Obama, wreszcie staniemy przed amerykańskim prezydentem bez ugiętych kolan!”

I przyjechał. I nagle z całą jaskrawością okazało się, jak niewiele we wcześniejszych wypowiedziach było determinacji, a jak wiele strzępienia językiem. I, co znacznie ważniejsze, równie wyraźnie okazało się, że nie mogło być inaczej, że po prostu inaczej się nie dało. Że partnerstwo w dwustronnych relacjach z Ameryką jest dla Polski niemożliwe. Nie ze względu na polskie interesy, nie ze względu na niezbędność jakichkolwiek wspólnych projektów i planów, a przede wszystkim ze względu na mentalność i przyzwyczajenia. Wspólne politykom i społeczeństwu.

poniedziałek, 23 maja 2011

Zjeżdżalnia na ołtarz

Do Maastricht, urokliwej miejscowości na południu Holandii przyjeżdżam w sobotę wieczorem. Po drodze z dworca do lokum, w którym będę mieszkał, widzę sześć mostów i wiele kościołów.

Po długiej podróży następnego dnia śpię bez umiaru. Koło południa ruszam na miasto w kierunku poprzedniego dnia zobaczonych świątyni. W końcu dziś niedziela. W usytuowanym najbliżej kościele Miła Pani informuje mnie, że wstęp kosztuje trzy euro. W końcu to muzeum.

poniedziałek, 16 maja 2011

Postaremczak solo


Deszczowy wieczór „zimnej Zośki” można było umilić sobie prawdziwą muzyczną ucztą.
Na piętrze Centrum Kultury Nowy Wspaniały Świat, w bardzo kameralnych okolicznościach, wystąpił z solowym koncertem saksofonista Paweł Postaremczak.

Obraza drugiego stopnia, czyli Grzegorz Braun na KUL-u

Odbywając poranną przechadzkę po wirtualnych przestrzeniach – „idąc bez celu, nie pilnując drogi” – nieco znużony przystanąłem przy nieznanym mi wcześniej portalu. W pierwszej kolejności moją uwagę zwróciła wyryta na łuku dewiza: Pro fide, rege et lege. Spostrzegłszy ją, natychmiast powziąłem przypuszczenie, że gospodarze są ludźmi wykształconymi, którym nieobca jest nie tylko uroda koniunktiwu, lecz również – jak widać – meandry trzeciej deklinacji. Sprawiło to, że poczułem się na przedprożu cokolwiek onieśmielony. Upłynęła dłuższa chwila, zanim pozbierałem się na tyle, by przyjrzeć się szlachetnej konstrukcji po raz drugi. Tym razem w oczy rzuciło mi się lśniące w porannym słońcu godło i złote litery inkrustowane na czarnej tarczy. Kontemplując herb w nabożnym skupieniu, w pewnym momencie zorientowałem się, że gdzieś już widziałem podobny. Nie mogło być mowy o pomyłce: logo kawy Jacobs Krönung. Czar prysł.

poniedziałek, 9 maja 2011

Czy jesteśmy „chamofobami”?


Szanowna Redakcjo, uważnie przeczytałam wywiad pań Grzebałkowskiej i Karaś z panem Mikołajem Trzaską pt. „Jesteś Żydem i co zamierzasz z tym zrobić?” [DF 31.03]. Jako osoba wiekowa (rocznik 1921) znam z obserwacji wszystkie fazy polskiego antysemityzmu i ubolewam, że jego relikty wciąż jeszcze trwają. Doskonale rozumiem związane z tym problemy Pana Trzaski. Przykro mi jednak, że człowiek, który sam doświadczył skutków patologicznego stosunku do „inności”, oceniając krytycznie wygląd pana Tymona Tymańskiego, użył określenia „wieśniactwo”.

Tak zaczyna się list, na który przypadkiem padł mój wzrok, gdy leniwie przeglądałem „Duży Format” z 21 kwietnia br. Przeczytałem go niespełna trzy tygodnie temu i wciąż nie przestaje mnie zadziwiać, jak trafną, bolesną i niewygodną obserwację zawarła w nim autorka, pani Anna Tatarkiewicz.

Nie mijam - wchodzę

Pewnie nie wszyscy wiedzą, że 8 maja to dzień bibliotekarza. Co więcej, od sześciu lat święto bibliotekarzy otwiera ogólnopolski Tydzień Bibliotek, który ma być czasem intensywnej promocji czytelnictwa i, co tu kryć, próbą walki z marginalizacją i zapomnieniem bibliotek dzielnicowych, wciąż kojarzących się z zapachem stęchłych książek oprawionych w papier pakowy. Coś mi jednak mówi, że Tydzień Bibliotek nie zyska w mediach dużego rozgłosu. A szkoda, bo jak się niedawno przekonałem, jest o co walczyć.

poniedziałek, 2 maja 2011

Profesjonalizm

W Warszawie jest jazz! Chłodna 25 jego świątynią!

Za dnia kawiarnia, miejsce spotkań, dyskusji, nieraz wernisaży, wieczorami zamienia się w muzyczny klub, jakiego nie powstydziłoby się Chicago ani Nowy Jork. Nie od dziś to wiadomo, ale ostatnia czterodniowa sesja koncertowa sekstetu Marcina Maseckiego ostatecznie przypieczętowała ten tytuł.

Maj w Teatrze Dramatycznym

Teatr Dramatyczny tradycyjnie przygotował dla nas ofertę promocyjną.
W maju warto wybrać się na:

Don Kiszot 6 i 7 maja godz. 19:30, 8 maja godz. 18:00
Madame Bovary 8 maja godz. 20:30, 10 maja godz. 19:30
Alicja 14 i 15 maja godz. 19:30
Peer Gynt 21 i 22 maja godz. 19:00
Persona. Ciało Simone 29 maja godz. 19:00

Na hasło: NA HAITI SPOKÓJ
Bilety w cenie 18zł

Ilość biletów jest ograniczona.
Prosimy o rezerwowanie miejsc pod nr telefonu (22) 656 68 44.

„Lekcja religii” w TOK FM

W Wielkim Tygodniu gościem Cezarego Łasiczki w audycji „Lekcja religii” był Wacław Oszajca SJ. Kliknij tu, aby go posłuchać.