Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chłodna 25. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chłodna 25. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Kebab w mieszanym sosie


Jeszcze niedawno, ku rozpaczy warszawiaków, zanosiło się na to, że wszystkie witryny przy głównym placu Żoliborza zajmą banki. O problemie napisała „Gazeta Wyborcza”, mieszkańcy zorganizowali happening przekornie przemianowując „Plac Wilsona” na „Plac Bankowy” i wokół sprawy zrobił się szum. Na krytykę pozytywnie odpowiedział burmistrz i obiecał, że dzielnica będzie prowadzić politykę czynszową promującą sklepy i restauracje, aby po 17.00 – a więc godzinie zamknięcia banków - plac nie przypominał bezludnej wyspy, tylko tętniące życiem serce dzielnicy. Zresztą zaraz za słowami poszły czyny i zadeklarowano, że lokal zwalniany właśnie przez sklep obuwniczy, zajmie kawiarnia. Radość wielka. I tym większe rozczarowanie, gdy zamiast przytulnej kawiarni powstał tam bar serwujący kebab.

poniedziałek, 2 maja 2011

Profesjonalizm

W Warszawie jest jazz! Chłodna 25 jego świątynią!

Za dnia kawiarnia, miejsce spotkań, dyskusji, nieraz wernisaży, wieczorami zamienia się w muzyczny klub, jakiego nie powstydziłoby się Chicago ani Nowy Jork. Nie od dziś to wiadomo, ale ostatnia czterodniowa sesja koncertowa sekstetu Marcina Maseckiego ostatecznie przypieczętowała ten tytuł.

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Warszawa wita wieś

Przyznam, że gdy usłyszałem, że na Chłodnej 25 odbędzie się na dniach premiera Projektu warszawiak, który ma być odpowiedzią na to, że poza stolicą przyznać się do tego, że się jest z Warszawy to obciach, krew we mnie zawrzała. Już sobie wyobraziłem jak modnie ubrani i głęboko uświadomieni kulturalnie młodzi warszawiacy próbują przekonać Polskę, że są jeszcze bardziej wysublimowani niż to się komuś może wydawać. Ręce mi się zatrzęsły, bo w moim głębokim przekonaniu oprócz kilku idiotycznych stereotypów, to właśnie aura wielkomiejskości jaką wokół siebie roztaczamy, jest głównym powodem obciachu i tego, że warszawiaków się w Polsce nie lubi.