Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Wspaniały Świat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Wspaniały Świat. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 1 sierpnia 2011
Kebab w mieszanym sosie
Jeszcze niedawno, ku rozpaczy warszawiaków, zanosiło się na to, że wszystkie witryny przy głównym placu Żoliborza zajmą banki. O problemie napisała „Gazeta Wyborcza”, mieszkańcy zorganizowali happening przekornie przemianowując „Plac Wilsona” na „Plac Bankowy” i wokół sprawy zrobił się szum. Na krytykę pozytywnie odpowiedział burmistrz i obiecał, że dzielnica będzie prowadzić politykę czynszową promującą sklepy i restauracje, aby po 17.00 – a więc godzinie zamknięcia banków - plac nie przypominał bezludnej wyspy, tylko tętniące życiem serce dzielnicy. Zresztą zaraz za słowami poszły czyny i zadeklarowano, że lokal zwalniany właśnie przez sklep obuwniczy, zajmie kawiarnia. Radość wielka. I tym większe rozczarowanie, gdy zamiast przytulnej kawiarni powstał tam bar serwujący kebab.
Etykiety:
Amrit,
Chłodna 25,
Cyryl Skibiński,
kebab,
Nowy Wspaniały Świat,
Warszawa
niedziela, 3 kwietnia 2011
Ciemna masa krytyczna. O modzie na „jechanie” po „Krytyce Politycznej”
Gdy kilka lat temu do jednego z numerów „Kontaktu” robiliśmy wywiad ze Sławomirem Sierakowskim, do rozmowy z nim skłoniły nas nie tyle głoszone przez niego i środowisko „Krytyki Politycznej” poglądy, ale raczej przybierające wówczas coraz większe rozmiary zjawisko „mody na Krytykę”. Pewnie nawet my w swej naiwności nie przypuszczaliśmy wówczas, że w ciągu trzech lat od naszej rozmowy „Krytyka” rozrośnie się do rozmiarów ogromnej, niezwykle prężnej, ogólnopolskiej organizacji, o skali rozpoznawalności równej niektórym mainstreamowym mediom.
Nie chcę tutaj wystawiać laurki „Krytyce”, sam jej lider doskonale sobie bowiem w tej roli radzi, w większości wywiadów skupiając się na skrupulatnym wyliczaniu sukcesów swojego środowiska. Napisać chciałem o zjawisku odwrotnym: wraz z rozrostem „KP” pojawiła się ostatnimi czasy swego rodzaju moda na „krytykę Krytyki”.
Nie chcę tutaj wystawiać laurki „Krytyce”, sam jej lider doskonale sobie bowiem w tej roli radzi, w większości wywiadów skupiając się na skrupulatnym wyliczaniu sukcesów swojego środowiska. Napisać chciałem o zjawisku odwrotnym: wraz z rozrostem „KP” pojawiła się ostatnimi czasy swego rodzaju moda na „krytykę Krytyki”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
