Czy Polska faktycznie w oczy kole? Często słyszymy, że jest brzydko, że chaos i jaskrawy kicz królują w naszym krajobrazie, nie oszczędzając nawet kościołów. Wielu podkreśla brak spójnej polityki zagospodarowania przestrzeni publicznej. Narzekamy, że nikt nie dba o środowisko, o przyjazną mieszkańcom rewitalizację miast, o mądre modernizowanie krajobrazu wsi. Czy słusznie? Jeżeli tak, to warto zastanowić się nad przyczyną i próbować coś zmienić, a nie poprzestawać na porównywaniu się do innych. Może jednak istnieje jakiś ukryty sens w tym wszechobecnym estetycznym rozgardiaszu?
Uważamy, że w poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania, ład trzeba przeciwstawiać nie tyle chaosowi, co nieuzasadnionej bezużyteczności. Piękno przecież odzwierciedla to, co dobre i racjonalne, a nie tylko to, co miłe dla oka. Być może, podążając tym tropem, odnajdziemy ład w nieładzie…
poniedziałek, 22 listopada 2010
środa, 17 listopada 2010
Myśl samodzielnie!
Z napisaniem tego komentarza noszę się od dawna, ale ostatecznie przekonały mnie spoty reklamowe, zamieszczone na stronie Prawa i Sprawiedliwości pod hasłem „myśl samodzielnie”. Hasło to wpisuje się w język, używany od pewnego czasu przez polską prawicę. Nieprzypadkowo portal internetowy związany z „Gazetą Polską” nosi nazwę Niezależna.pl. Nieprzypadkowo też Jarosław Kaczyński mówił ostatnio o palącej potrzebie wspierania „niezależnych mediów”. Nieprzypadkowo wreszcie powtarzającym się zarzutem, jaki słyszę, spierając się z ludźmi, którzy myślą nieco „prawiej” ode mnie, jest ten, że oto powtarzam tylko to, czego nauczyły mnie media w rodzaju telewizji TVN, radia TOK FM czy „Gazety Wyborczej”. „Nie daj prać sobie mózgu! – wołają z troską moi adwersarze. – Myśl samodzielnie!”
Etykiety:
niezależni,
polityka,
salon,
Salon Niezależnych
Zmęczony obywatel
Już w niedzielę usiądę w przytulnej kabinie za zasłonką, aby wypełnić cztery karty do głosowania. Zdecydowałem się na to pod presją i ze względu na swój rozum. Chcę być „dobrym obywatelem”, który wykonuje „swoje obowiązki”, czyli chodzi głosować. Zdając sobie sprawę, że nie jest wszystko jedno, kto zasiądzie w we władzach samorządowych, postanowiłem świadomie dokonać wyboru przed 21 listopada. Już wiem, że z pierwszym arkuszem do głosowania, na którym znajdę kandydatów na prezydenta Warszawy, poradzę sobie bez problemu. W końcu cała Polska podpowiada mi, kto w stolicy powinien zostać prezydentem.
Etykiety:
demokracja,
Mateusz Luft,
polityka,
wartości,
wybory
piątek, 12 listopada 2010
Stoit Statuja
Prawie trzy metry ma średnica korony Jezusa Chrystusa w Świebodzinie. Dodajmy, największego pomnika Jezusa na świecie. Sama Chrystusowa głowa niestety jest mniejsza niż największa na świecie głowa Lenina w Ułan Ude. Ale to nic – syberyjski Wódz Rewolucji może się poszczycić wyłącznie głową. A nasz Jezus Chrystus jest w całości – od stóp po czubek korony – a odległość między końcami palców rąk wynosi aż dwadzieścia cztery metry. Spory to powód do dumy.
Etykiety:
Budda,
Chiny,
Jezus Chrystus,
Paweł Cywiński,
pomnik,
Świebodzin
wtorek, 9 listopada 2010
Niepowtarzalne sąsiedztwo

- Wczoraj jechałem tędy, tych domów jeszcze nie było...
- Tak pan mówi? A gdyby tu było przedszkole w przyszłości?(...)
W przyszłości, czyli dziś, nie ma przedszkola, jest za to najdroższy apartamentowiec w Polsce. Za "jedyne" 40 tysięcy złotych za metr kwadratowy można zamieszkać w doprawdy niepowtarzalnym sąsiedztwie - naprzeciwko cudowne, nowo otwarte Centrum Nauki Kopernik, na parterze pierwszy w Polsce salon Bentleya. A z okien zachęcająco uśmiechają się nowi,piękni lokatorzy... z tektury.
Etykiety:
Jan Mencwel,
reklama,
Warszawa
wtorek, 2 listopada 2010
Słowo pana Proroka
Prawie dwa tygodnie temu, nieznany mi bliżej życzliwy, podsunął mi kopię zapisu z przesłuchania Józka Pyrza przeprowadzonego przez SB w połowie ’71 roku, mówiąc, że to na pewno mnie zainteresuje. I tak się stało, ale ponieważ już od dobrych kilku lat, noszę różowe okulary naiwnie kupione jako dodatek do "Gazety Wyborczej", przez cały ten czas wahałem się, czy należy wiedzę opartą na esbeckich teczkach rozpowszechniać. Po tygodniach namysłu postanowiłem się przełamać, odrzucić sentymenty i spojrzeć w twarz Historii.
Etykiety:
Cyryl Skibiński,
hipisi,
Prorok,
teczki
Subskrybuj:
Posty (Atom)