Prawie trzy metry ma średnica korony Jezusa Chrystusa w Świebodzinie. Dodajmy, największego pomnika Jezusa na świecie. Sama Chrystusowa głowa niestety jest mniejsza niż największa na świecie głowa Lenina w Ułan Ude. Ale to nic – syberyjski Wódz Rewolucji może się poszczycić wyłącznie głową. A nasz Jezus Chrystus jest w całości – od stóp po czubek korony – a odległość między końcami palców rąk wynosi aż dwadzieścia cztery metry. Spory to powód do dumy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chiny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chiny. Pokaż wszystkie posty
piątek, 12 listopada 2010
sobota, 30 października 2010
Wartościowy wyścig
Jeżdżąc po nowych chińskich asfaltach, mijałem chińskie ciężarówki, rowery i autobusy, piłem wodę z chińskich wodociągów, rozmawiałem przez komórkę dzięki chińskiej infrastrukturze telefonicznej i satelitom, wszyscy ludzie dookoła byli ubrani w chińską odzież, a w szkołach mogłem się uczyć mandaryńskiego. Lokalne dzieci nazywały mnie „china”, co powoli staje się synonimem słowa, którym powinny na mnie wołać - „faranji”, czyli przybysz z obcego, zachodniego świata. Otóż nie byłem w Państwie Środka, tylko w Rogu Afryki - Etiopii i Somalilandzie. Chińczycy z yuanami w ręku w ciągu 15 lat zdobyli Afrykę. Europa w takich samych rękach ma jeszcze prawa człowieka, demokracje, zaciekawienie afrykańską sytuacją wewnętrzną i garb kolonizacyjny. Nic dziwnego, że jest powolniejsza i brzydsza…
Etykiety:
Afryka,
Chiny,
Europa,
Interesy,
Paweł Cywiński,
poza Europą,
wartości
Subskrybuj:
Posty (Atom)