Misza Tomaszewski
W najnowszym numerze miesięcznika „Znak”, zatytułowanym: Kościół, lewica, monolog, znalazł się tekst redaktorów „Kontaktu”: Ignacego Dudkiewicza i Miszy Tomaszewskiego. Temat niezwykle wdzięczny: przyszłość relacji polskich środowisk katolickich i lewicowych. Zachęcamy do zapoznania się z całym najnowszym numerem „Znaku”, jako zajawkę proponując fragment naszego artykułu:
Przyjmujący nauczanie o grzechu pierworodnym chrześcijanin nie może podpisać się pod przesadnie optymistyczną wizją natury ludzkiej, podobnie jak – wypatrując powtórnego przyjścia Chrystusa – nie może on uwierzyć w urzeczywistnienie Królestwa Bożego już tutaj, na Ziemi. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie temu, by wespół z ludźmi lewicy zaangażował się w klarowanie i wdrażanie konkretnych rozwiązań, które uczyniłyby nasze doczesne życie choć trochę bardziej znośnym.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ignacy Dudkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ignacy Dudkiewicz. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 3 stycznia 2012
poniedziałek, 12 grudnia 2011
Krucjata Dzielenia Kościoła
Ignacy Dudkiewicz
Niewiele może mnie już zdziwić. To, że niektórzy chcieliby Warszawę zamienić na Budapeszt, jest mało szokujące. Jednak gdy ktoś angażuje do tego Kościół, Matkę Bożą, modlitwę i samego Boga, kłopoty piętrzą się samoistnie. Aż dziw, że nie zauważa ich ani Sekretariat Krucjaty Różańcowej w Teresinie (link), nawołujący do brania przykładu z Węgrów, ani biskupi, ową inicjatywę firmujący nie tylko swoim nazwiskiem, ale i autorytetem Kościoła. Jednocześnie, czego nie dostrzegają (oby przez niedopatrzenie), ten autorytet podważając.
Nie chciałbym rozwodzić się nad sformułowaniami ze strony internetowej Krucjaty. Nie podziwiam węgierskich przemian, polegających na wpisywaniu do Konstytucji Boga i wartości chrześcijańskich, przy jednoczesnej penalizacji bezdomności oraz stawianiu osób bezdomnych przed sądem za rzekome „przestępstwo”, jakiego się dopuścili, nie mając domu. Nie lubię bawić się w wyliczanie, ilu ludzi musi się modlić w danej intencji, by się ona spełniła; tak, jakbyśmy to przede wszystkim efektem skali mogli „przekonać Pana Boga” (jak pięknie nazywał to ksiądz Tischner) i jakby to on był najistotniejszy w modlitwie. Chrystus mówiąc: „Gdzie dwóch lub trzech…”, nie domagał się 10 milionów, a kończąc to zdanie, nie powiedział: spełnię każdą ich prośbę, a obiecał coś znacznie piękniejszego – swoją obecność. Nigdy nie sądziłem, że to katastrofa smoleńska skłoniła Węgrów do zmiany władzy (choć uczciwość każe mi dodać, że inicjatorzy Krucjaty Różańcowej tej absurdalnej oceny też już nie podzielają).
poniedziałek, 10 października 2011
„Chamofobia” po katolicku

Kościół w Praszczce koło Wielunia
Ignacy Dudkiewicz
Ile razy byliście na Mszy na wsi? Widzieliście tam rzeczy, które „nie mieściły się w głowie”, zabobonne, wypaczające wiarę? Jak często krytykowaliście rozpowszechnienie kultu maryjnego? Czy odnajdujecie się w estetyce kiczu, złota i pstrokatości? Co myślicie o bazylice w Licheniu? Pytania można mnożyć. Wszystkie one sprowadzają się do jednego: jak często myślicie tymi schematami o katolicyzmie ludowym w Polsce?
A ile razy w takiej chwili przypominaliście sobie słowa „Modlitwy o wschodzie słońca”: „chroń mnie, Panie, od pogardy”?
poniedziałek, 12 września 2011
Kto tworzy getto?
Ignacy Dudkiewicz
Rozpoczął się rok szkolny. W tym roku, decyzją Konferencji Episkopatu Polski, po raz pierwszy obchodzimy Tydzień Wychowania. Słuszne i szczytne, by zwracać uwagę na duchowy wymiar wychowania, promować jego chrześcijański model… Czym się taki model wyróżnia? Tego dokładnie nie wie nikt, różnic w chrześcijańskich wersjach wychowania tyle, co w całym Kościele. Stąd tym bardziej obiecująco brzmi zapowiedź biskupów, którzy w swoim pasterskim liście z tej okazji, wyrazili nadzieję, że Tydzień Wychowania będzie okazją „do głębszego zastanowienia się nad różnymi aspektami tak bardzo złożonej problematyki wychowawczej”.
Etykiety:
chrześcijaństwo,
edukacja,
Ignacy Dudkiewicz,
Józef Michalik,
KEP,
Kościół,
szkoła
poniedziałek, 5 września 2011
Zacząć od siebie
Ignacy Dudkiewicz
W niedzielne popołudnie pod bezchmurnym niebem spotkaliśmy się pod pomnikiem w Jedwabnem. My, czyli Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie, Klub Inteligencji Katolickiej, oraz ważne osoby dialogu polsko- i chrześcijańsko-żydowskiego, które odpowiedziały na zaproszenie. Byliśmy tam, by w odpowiedzi na zniszczenie pomnika, wołać o pojednanie.
Nie było z nami mieszkańców Jedwabnego, ani proboszcza tamtejszej parafii. Jak powiedział Piotr Kadlcik, przewodniczący GWŻ, to miasto miało pecha. Bogdan Białek dodawał z całą mocą, że obecni mieszkańcy Jedwabnego nie są odpowiedzialni za tę zbrodnię. Rany, mimo upłynięcia siedemdziesięciu lat od spłonięcia stodoły i dziesięciu od odsłonięcia pomnika, wciąż są niezabliźnione. Stygmat boli.
Etykiety:
Ignacy Dudkiewicz,
Jedwabne,
pamięć,
Żydzi
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
Zostań papieżem

Sezon ogórkowy i wakacyjny w pełni. Nie zdziwiło mnie zatem ani trochę, gdy na stronie „Vatican Insider”, wydawanej przez włoski dziennik „La Stampa”, zobaczyłem tytuł: „Let’s play being Pope”.
„Vatican Wars” to gra dostępna na Facebooku, w której wcielić się można w rolę kościelnego hierarchy, którego zadaniem jest objęcie tronu piotrowego. W konklawe, które ma kończyć grę, każdy uczestnik zabawy będzie mógł oddać swój głos na innego gracza. By zdobyć doświadczenie, popularność i pozycję, należy codziennie czytać Pismo Święte, kupować odpowiednie szaty, udzielać się charytatywnie i wygrywać debaty na „najważniejsze tematy w Kościele”.
Etykiety:
Facebook,
gra,
Ignacy Dudkiewicz,
La Stampa,
Watykan
poniedziałek, 27 czerwca 2011
„Sprawa smaku”
Na poziom politycznej debaty w Polsce narzekają wszyscy – od prawa do lewa, od góry do dołu. Opozycja i rządzący mówią o „politycznej pedofilii”, zarzucają głupotę, którą „widać z twarzy”, odsyłają się nawzajem do psychiatrów i zarzucają morderstwa. A to tylko wybrane spośród wzajemnych uprzejmości.
Ciężko jednak podejrzewać, że w tym szaleństwie nie ma metody, a na koncentracji na inwektywach nie korzystają wszystkie strony sporu. By nie rozwijać tego dość klarownego wątku zbyt długo, ograniczyć się można do prostej konstatacji: redukując swoją aktywność do straszenia opozycją, rząd nic nie musi robić; opozycja zaś na swojej konwencji, nomen omen, programowej, spokojnie i bez zażenowania mówi prawie wyłącznie o rządzie.
Ciężko jednak podejrzewać, że w tym szaleństwie nie ma metody, a na koncentracji na inwektywach nie korzystają wszystkie strony sporu. By nie rozwijać tego dość klarownego wątku zbyt długo, ograniczyć się można do prostej konstatacji: redukując swoją aktywność do straszenia opozycją, rząd nic nie musi robić; opozycja zaś na swojej konwencji, nomen omen, programowej, spokojnie i bez zażenowania mówi prawie wyłącznie o rządzie.
Etykiety:
demokracja,
Ignacy Dudkiewicz,
opozycja,
polityka,
rząd
poniedziałek, 30 maja 2011
Krajobraz po Obamie
„Polska musi stać się prawdziwym partnerem w relacjach z USA”. „Nie możemy dawać się wykorzystywać”. „Nie klękajmy przed Ameryką”. Od ponad tygodnia media i politycy, tak rządzący, jak opozycyjni, bombardują nas bon motami o budowaniu równorzędnych relacji na linii Polska – Stany Zjednoczone. „Gdy przyjedzie Obama, wreszcie staniemy przed amerykańskim prezydentem bez ugiętych kolan!”
I przyjechał. I nagle z całą jaskrawością okazało się, jak niewiele we wcześniejszych wypowiedziach było determinacji, a jak wiele strzępienia językiem. I, co znacznie ważniejsze, równie wyraźnie okazało się, że nie mogło być inaczej, że po prostu inaczej się nie dało. Że partnerstwo w dwustronnych relacjach z Ameryką jest dla Polski niemożliwe. Nie ze względu na polskie interesy, nie ze względu na niezbędność jakichkolwiek wspólnych projektów i planów, a przede wszystkim ze względu na mentalność i przyzwyczajenia. Wspólne politykom i społeczeństwu.
I przyjechał. I nagle z całą jaskrawością okazało się, jak niewiele we wcześniejszych wypowiedziach było determinacji, a jak wiele strzępienia językiem. I, co znacznie ważniejsze, równie wyraźnie okazało się, że nie mogło być inaczej, że po prostu inaczej się nie dało. Że partnerstwo w dwustronnych relacjach z Ameryką jest dla Polski niemożliwe. Nie ze względu na polskie interesy, nie ze względu na niezbędność jakichkolwiek wspólnych projektów i planów, a przede wszystkim ze względu na mentalność i przyzwyczajenia. Wspólne politykom i społeczeństwu.
Etykiety:
Barack Obama,
Ignacy Dudkiewicz,
polityka,
Polska,
USA
poniedziałek, 23 maja 2011
Zjeżdżalnia na ołtarz
Do Maastricht, urokliwej miejscowości na południu Holandii przyjeżdżam w sobotę wieczorem. Po drodze z dworca do lokum, w którym będę mieszkał, widzę sześć mostów i wiele kościołów.
Po długiej podróży następnego dnia śpię bez umiaru. Koło południa ruszam na miasto w kierunku poprzedniego dnia zobaczonych świątyni. W końcu dziś niedziela. W usytuowanym najbliżej kościele Miła Pani informuje mnie, że wstęp kosztuje trzy euro. W końcu to muzeum.
Po długiej podróży następnego dnia śpię bez umiaru. Koło południa ruszam na miasto w kierunku poprzedniego dnia zobaczonych świątyni. W końcu dziś niedziela. W usytuowanym najbliżej kościele Miła Pani informuje mnie, że wstęp kosztuje trzy euro. W końcu to muzeum.
Etykiety:
Holandia,
Ignacy Dudkiewicz,
Maastricht,
sekularyzacja
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
Przyjrzeć się powołaniu swojemu
Po wydaniu w zeszłym roku głośnego wywiadu z Benedyktem XVI pt. „Światłość świata” przez media wszystkich kontynentów, także przez te z naszego podwórka, przetoczyła się prawdziwa lawina komentarzy. Ostre i jednoznaczne słowa o skandalach seksualnych w Kościele, poprzedzone rachunkiem sumienia, aktem żalu i błagalną prośbą o wybaczenie, zrobiły wielkie wrażenie. Gdy niektórzy publicyści podkreślali wagę słów Papieża, a inni udowadniali, że to wciąż za mało, gdzieś w ogólnym zgiełku utonęły słowa wyjątkowe. Na pięćdziesiątej pierwszej stronie polskiego wydania znajdujemy wypowiedź, chyba nie użyję tego epitetu na wyrost, rewolucyjną. Nie podejrzewam, by Peter Seewald, zadając pytanie o księży żyjących potajemnie, a niekiedy jawnie, w związku z kobietą, spodziewał się usłyszeć taką odpowiedź.
Etykiety:
Benedykt XVI,
Ignacy Dudkiewicz,
Jan Paweł II,
kapłaństwo,
małżeństwo,
Peter Seiger,
zdrada
poniedziałek, 21 marca 2011
Promieniować miłością
Bywa niekiedy tak, że coś dzieje się wbrew naszej woli, bo ktoś nie potrafił jej uszanować. Skutki tego bywają różne, w zasadzie nie do przewidzenia. Tak było z upublicznieniem pisma o. Ludwika Wiśniewskiego do nuncjusza apostolskiego, prymasa i kilku biskupów, który nie był listem otwartym, a prywatną korespondencją. Mleko jednak się rozlało - ojciec Wiśniewski usłyszał tak słowa pełne oburzenia, jak i szacunku i poparcia, przede wszystkim zaś stał się, przynajmniej na chwilę, twarzą reformatorskiego spojrzenia na polski Kościół. Problem w tym, że wcale tego nie chciał.
Zaproszony do wygłoszenia wykładu na Uniwersytecie Warszawskim, pod wiele mówiącym tytułem „Kłopoty z Kościołem”, nie odmówił. Choć już na wstępie wyraził przekonanie, że zaproszono go ze względu na list, nie mówił o nim. Nie powtarzał również zawartych w nim tez. Skoro raz je spisał i przedstawił, komu chciał, po cóż miałby strzępić język? Bo ojciec Ludwik promieniuje (o tym słowie co nieco także później) ewangeliczną prostotą, zapałem i radykalizmem. Jego mowa jest: „tak, tak; nie, nie”. To człowiek, który żyje Słowem, a mówiąc o słabościach Kościoła, odpowiedzi i lekarstwa nieustannie szuka w Piśmie.
Zaproszony do wygłoszenia wykładu na Uniwersytecie Warszawskim, pod wiele mówiącym tytułem „Kłopoty z Kościołem”, nie odmówił. Choć już na wstępie wyraził przekonanie, że zaproszono go ze względu na list, nie mówił o nim. Nie powtarzał również zawartych w nim tez. Skoro raz je spisał i przedstawił, komu chciał, po cóż miałby strzępić język? Bo ojciec Ludwik promieniuje (o tym słowie co nieco także później) ewangeliczną prostotą, zapałem i radykalizmem. Jego mowa jest: „tak, tak; nie, nie”. To człowiek, który żyje Słowem, a mówiąc o słabościach Kościoła, odpowiedzi i lekarstwa nieustannie szuka w Piśmie.
Etykiety:
Ignacy Dudkiewicz,
Ludwik Wiśniewski,
wiara
Subskrybuj:
Posty (Atom)


