Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chamofobia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chamofobia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 października 2011

„Chamofobia” po katolicku

 Kościół w Praszczce koło Wielunia

Ignacy Dudkiewicz
 
Ile razy byliście na Mszy na wsi? Widzieliście tam rzeczy, które „nie mieściły się w głowie”, zabobonne, wypaczające wiarę? Jak często krytykowaliście rozpowszechnienie kultu maryjnego? Czy odnajdujecie się w estetyce kiczu, złota i pstrokatości? Co myślicie o bazylice w Licheniu? Pytania można mnożyć. Wszystkie one sprowadzają się do jednego: jak często myślicie tymi schematami o katolicyzmie ludowym w Polsce?

A ile razy w takiej chwili przypominaliście sobie słowa „Modlitwy o wschodzie słońca”: „chroń mnie, Panie, od pogardy”?

poniedziałek, 9 maja 2011

Czy jesteśmy „chamofobami”?


Szanowna Redakcjo, uważnie przeczytałam wywiad pań Grzebałkowskiej i Karaś z panem Mikołajem Trzaską pt. „Jesteś Żydem i co zamierzasz z tym zrobić?” [DF 31.03]. Jako osoba wiekowa (rocznik 1921) znam z obserwacji wszystkie fazy polskiego antysemityzmu i ubolewam, że jego relikty wciąż jeszcze trwają. Doskonale rozumiem związane z tym problemy Pana Trzaski. Przykro mi jednak, że człowiek, który sam doświadczył skutków patologicznego stosunku do „inności”, oceniając krytycznie wygląd pana Tymona Tymańskiego, użył określenia „wieśniactwo”.

Tak zaczyna się list, na który przypadkiem padł mój wzrok, gdy leniwie przeglądałem „Duży Format” z 21 kwietnia br. Przeczytałem go niespełna trzy tygodnie temu i wciąż nie przestaje mnie zadziwiać, jak trafną, bolesną i niewygodną obserwację zawarła w nim autorka, pani Anna Tatarkiewicz.