W dokumentach soborowych, nawet w tych dotyczących świata współczesnego, ani razu nie pojawia się słowo „komunizm”. Nie ma ani jednego bezpośredniego odniesienia do sytuacji prześladowania Kościoła na obszarze jednej trzeciej ówczesnego świata. Sobór Watykański II nie zajął się problemami katolików żyjących pod czujnym okiem Breżniewa. Dlaczego?
***
Sobór Watykański II bezsprzecznie był najważniejszym wydarzeniem w dziejach Kościoła katolickiego XX wieku. Tak wielki sukces osiągnął między innymi dlatego, że wieloma aspektami różnił się on od soborów poprzednich. Jeszcze w czasie obradowania Ojców Soborowych zaczęto nazywać go „pastoralnym”, podczas gdy zazwyczaj zwoływane sobory miały charakter doktrynalny lub dyscyplinarny. Nazywano go tak, ponieważ bardzo dużo miejsca w czasie obrad poświęcono świadectwu Kościoła we współczesnym świecie. Mówimy o latach sześćdziesiątych XX wieku. Owocem tych prac była Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym – Gaudium et Spes (z łac. Radość i Nadzieja) – ogłoszona 7 grudnia 1965 roku. Według wielu teologów jest ona najważniejszym dokumentem Soboru Watykańskiego II.
***
Świat współczesny roku 1965. Bogaty Zachód przeżywa poważne protesty, rewolucję seksualną i rozwój pop-kultury. Właśnie rozpoczęta wojna w Wietnamie zaowocuje niedługo wzrostem aktywności organizacji lewicowych. Dzięki medialnym relacjom z Soboru niewspółmiernie wielu zwykłych ludzi interesuje się zagadnieniami chrześcijańskimi. W Radzie Unii Europejskiej prezydencje objęły Francja i Włochy. Kraje Trzeciego Świata odzyskały już w większości niepodległość, choć część z nich zdążyła z powrotem wpaść pod rządy dyktatorów. Następne pokolenia nieuchronnie powiększają rozwarstwienie społeczne, tracąc szansę na szybkie wyjście z zacofania. Katolicy Trzeciego Świata są coraz mocniej reprezentowani wśród stanu biskupiego, co rzuca się w oczy w czasie Soboru Watykańskiego II, sprawiając wrażenie powszechniejszej powszechności Kościoła Powszechnego. Polska należy do Drugiego Świata, który pod przewodnictwem ZSRR kontynuuje zimną wojnę. Sam Związek Radziecki święci właśnie najlepsze lata prosperity i wystrzelił w kierunku Wenus sondę Wenera 3. Jest to pierwszy obiekt, który dotknął powierzchni innej planety. Zarówno w ZSRR, jak i w państwach satelickich ciągle tępi się wszelką religię, w tym katolicyzm. Pod koniec roku polscy biskupi przebaczają Niemcom i proszą o przebaczenie...
***
W dokumentach posoborowych, nawet w tych dotyczących świata współczesnego, ani razu nie pojawia się słowo „komunizm”. Nie ma ani jednego bezpośredniego odniesienia do sytuacji prześladowania Kościoła na obszarze jednej trzeciej ówczesnego świata. Sobór Watykański II nie zajął się problemami katolików żyjących pod czujnym okiem Breżniewa. Część teologów zza czerwonej kurtyny zadawała sobie pytanie, dlaczego. Dla wielu ludzi było to niezrozumiałe. Nie da się próbować usprawiedliwiać Ojców Soborowych niewiedzą o sytuacji Kościoła w państwach komunistycznych – najbardziej wymownym symbolem był praktyczny brak ich wschodnich kolegów w czasie pierwszych obrad Soboru. Nie wypuściła ich władza. A i na następnych sesjach reprezentowani byli nader skromnie. Zatem dlaczego wśród dokumentów posoborowych nie znalazło się potępienie komunizmu? Odpowiedź na to pytanie może wzbudzić dreszczyk emocji u miłośników sensacji.
***
Większość uczestników Soboru liczyła, że temat potępienia komunizmu będzie poruszony na ostatniej sesji debat, trwającej od 21 września do 8 października 1965 roku. Jednakże nie znalazło się to w planie obrad. Zawiedzeni zwolennicy potępienia komunizmu sami postanowili zgłosić stosowną poprawkę do Sekretariatu Soboru. Takie zgłoszenie jest standardową procedurą, a podobnych zgłoszeń było kilkaset i dotyczyły one przeróżnych kwestii merytorycznych. 29 września do Sekretarza Generalnego Soboru wpłynęła prośba o wprowadzenie w tekście projektowanej konstytucji odpowiedniej zmiany. Tekst tej poprawki wnosił, aby w punkcie 19. Konstytucji Gaudium et Spes dodany został paragraf bezpośrednio dotyczący komunizmu. Dotychczas potępiano tam wyłącznie ateizm. Jak napisano w zgłoszonej poprawce, skoncentrowanie się wyłącznie na ateizmie to za mało, „choć ateizm jest jednym z fundamentalnych błędów komunizmu, nie jest błędem jedynym i niekoniecznie wiąże się z komunizmem”. Pisano dalej, że komunizm zasługuje na potępienie „ze względu na to, że neguje inne fundamentalne prawdy porządku naturalnego (na przykład duchowość i nieśmiertelność duszy, godność osoby ludzkiej, wolność religii, swobodę stowarzyszania się, dostęp do informacji, itd.)”. Jednak dokument ten, złożony na ręce sekretarza generalnego Soboru, różnił się od pozostałych zgłoszonych poprawek – pod petycją potępienia przez Sobór komunizmu podpisało się aż 322 Ojców Soborowych, co nadawało jej dodatkowej rangi. Co ciekawe, jednym z twórców tekstu był abp Marcel Lefebvre.
***
Standardowa procedura wnoszenia poprawek do obrad wyglądała następująco. Po wpłynięciu poprawki do Sekretariatu Soboru ten powinien przesłać ją do Komisji redagującej „Schemat XIII”, czyli późniejszą Konstytucję o Kościele w świecie współczesnym. Komisja powinna odpowiednio zredagować taki dokument i przedstawić go pod głosowanie Ojców Soborowych na sesji odbywającej się 15 listopada. Tak postąpiono z wszystkimi pozostałymi wniesionymi poprawkami. Natomiast z niewiadomych przyczyn 15 listopada nie było głosowania nad poprawką dotyczącą potępienia komunizmu. W efekcie nie wzięto jej pod uwagę w czasie ostatecznej redakcji dokumentów posoborowych. Wywołało to zaniepokojenie wśród wielu Ojców Soborowych. Domagali się oni śledztwa, a zarówno przedmiot sprawy, jak i ilość podpisów sprawiły, że sprawę tę wyjaśniano możliwie drobiazgowo.
***
Okazało się, że poprawka ta tak długo przeleżała w Sekretariacie Soboru, że wysłano ją już po upływie regulaminowego terminu składania poprawek. Oznaczało to, że odmowa wzięcia pod uwagę tej poprawki była formalnie właściwa. Sekretariat tłumaczył się bałaganem. Do dziś nie dowiedziono, czy rzeczywiście to był błąd, czy może celowe działanie. Wiele osób chciało za wszelką cenę nie dopuścić do potępienia komunizmu przez Sobór. Gdyby okazało się, że poprawka ta celowo nie trafiła pod obrady, oznaczałoby, że już dużo wcześniej i głębiej, niż za Jana Pawła II Watykan był spenetrowany przez obce wywiady. Cała ta sprawa wydaje się bardzo dziwna, choć za mało jest dowodów, by ferować jakiekolwiek wyroki. Faktem natomiast jest, że wielki i ważny sobór w żadnym dokumencie nie wypowiedział się o problemach Kościoła w krajach pod władzą komunistów. Ani razu nie padło słowo „komunizm”. I o to można mieć żal.
Paweł Cywiński
PS Tekst poprawki potępiającej komunizm, podpisanej przez 322 Ojców Soborowych, znajduje się w „Więzi”, kwiecień 1995, nr 4(438), w artykule B. Cywińskiego: Wielkość i milczenie Soboru - str. 33-35.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz