
Damien Peyret robi zdjęcia na basenie. Ale nie jest ani fotoreporterem sportowym, ani trenerem pływania. Jest artystą.
Od kilku dni w warszawskiej Yours Gallery (Krakowskie Przedmieście 33) można oglądać wystawę jego zdjęć „Swim & Steam”. Z dużych, turkusowych odbitek spoglądają na nas starsze panie w czepkach i kostiumach kąpielowych – kuracjuszki kompleksu źródeł termalnych. Wszystko spowija delikatna mgła, unosząca się nad powierzchnią basenów. Nietypowe modelki oraz niecodzienna sceneria sprawiają, że zdjęcia Peyreta wydają się nierealne. Są jak wizje z surrealistycznego snu, gdzie nie istnieje czas. Już od samego patrzenia na nie można poczuć się trochę jak w sanatorium: cisza, spokój, nigdzie nie trzeba się spieszyć...
Ten błogi nastrój Peyret buduje – jest w tym pewien mały paradoks – w technice fotografii natychmiastowej, czyli Polaroida. Większość zdjęć na wystawie to wydruki zeskanowanych i powiększonych do rozmiaru metr na metr, tradycyjnych, polaroidowych obrazków. W dużych formatach prezentują się imponująco. Jednak Peyret zdecydował się też pokazać kilka zdjęć w oryginalnym, kieszonkowym formacie, ale oprawionych w duże ramy. I to właśnie od tych kameralnych miniatur, odgrodzonych od reszty przestrzeni galerii obszernym, białym passe-partout, najtrudniej jest oderwać wzrok. To one, niepowtarzalne polaroidowe obrazki, dagerotypy drugiej połowy XX wieku, najsilniej hipnotyzują i emanują tym szczególnym wrażeniem bycia poza czasem.
W dniu wypełnionym po brzegi pilnymi sprawami, krótka wizyta na wystawie w Your Gallery będzie niczym wizyta w sanatorium...
Tomek Kaczor
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz