
Dyrektor Domu Pomocy Społecznej im. Matysiaków (DPS): "W Polsce DPS wyraźnie kojarzy się ludziom z "domem starców" lub "umieralnią", a oddanie rodzica pod opiekę takiej placówki jest uznane za "ubezwłasnowolnienie". To jest temat tabu, który porusza się tylko wtedy, gdy na jaw wychodzi jakaś skandaliczna afera w którymś z domów! Tymczasem istnienie tego rodzaju placówek jest nieuniknione".
Czy polskie DPSy to rzeczywiście umieralnie? Czy zamieszkanie rodzica w takiej placówce to jednoznaczne skazanie go na samotność? Jak i kiedy powinniśmy ze sobą rozmawiać na temat czekającej nas (wszystkich) starości i wiążących się z nią,
nieuniknionych kłopotach?
Zapraszamy na debatę Kontaktu już jutro (19 kwietnia) na godz. 19 do KIKu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz