«Mój biedy Polikratesiku – odpowiedział jej Jerzy. Polikrates władca Samos, opisany przez Herodota, był tak szczęśliwy, że postanowił wrzucić do morza pierścień. I od tej chwili los się odmienił, Polikratesa zaczęły nękać nieszczęścia, w końcu zginął ukrzyżowany. Jerzy jakby przewidział, to co miało nadejść.»
W ostatniej „Polityce” można przeczytać artykuł Justyny Sobolewskiej poświęcony znanej warszawskiej „gorszycielce” dwudziestolecia międzywojennego – Irenie Krzywickiej. Tekst jest przepleciony wspomnieniami jej syna Andrzeja oraz fragmentami z filmu Marii Zmarz-Kaczanowicz dokumentującego jej ciekawe i barwne życie. Kim była Krzywicka? Odpowiedź zależy od tego co w jej życiu wydaje się dla nas naprawdę istotne. Skandalistką? Trochę mało. Kochanką Boya-Żeleńskiego? Pikantne, ale wciąż średnio ważne. Może więc prekursorką feminizmu? Obrończynią praw homoseksualistów? Trochę cieplej, ale niech każdy/-a sam/a określi ideały, które są dziś dla niego naprawdę ważne.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adam Hornung. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adam Hornung. Pokaż wszystkie posty
piątek, 19 lutego 2010
wtorek, 2 lutego 2010
Potrzeba nam heretyków
„Gazeta Wyborcza” opublikowała wywiad z filozofem religii i eseistą, profesorem Zbigniewem Mikołejko. Podobnie jak poprzednie z tego cyklu (ewidentnie słabsze), tak i ta rozmowa dotyczyła sensu filozofowania i teologizowania w wymiarze społecznym i indywidualnym. Mikołejko z właściwą sobie erudycją dowodzi współzależności filozofowania i rozwoju potęgi państwa. Odwracając tę tezę, przekonuje swoją rozmówczynię Aleksandrę Klich, że winna upadku Rzeczypospolitej jest właśnie pustynia intelektualna nowożytnej Polski:
My Polacy […] nie toczyliśmy, jak np. Francuzi czy Niemcy, bojów o pojęcia wiary, np. łaskę. To okrutne, ale w tych krwawych bojach krzepły absolutystyczne struktury, silne monarchie. Tymczasem my słabliśmy. Zapłaciliśmy za to słabością systemu państwowego i - później - krwią milionów.
My Polacy […] nie toczyliśmy, jak np. Francuzi czy Niemcy, bojów o pojęcia wiary, np. łaskę. To okrutne, ale w tych krwawych bojach krzepły absolutystyczne struktury, silne monarchie. Tymczasem my słabliśmy. Zapłaciliśmy za to słabością systemu państwowego i - później - krwią milionów.
Etykiety:
Adam Hornung,
religia,
wiara,
Zbigniew Mikołejko
Subskrybuj:
Posty (Atom)