W ostatnim numerze „Polityki”, poświęconym sporowi o krzyż stojący przed Pałacem Namiestnikowskim, pojawił się niezwykle ciekawy wywiad z profesorem Zbigniewem Mikołejko, filozofem religii. Pod koniec wywiadu znalazła się krótka, lecz bardzo celna diagnoza obecnej sytuacji polskiego Kościoła.
Gdy Kościół dziś próbuje dystansować się od konfliktu, ma rację, ale u początku tego wszystkiego było przyzwolenie na manifestacyjną obecność krzyża wszędzie, zgoda na jego desakralizację. Żeby nastąpił przełom mentalny, tacy biskupi jak Kazimierz Ryczan, Stanisław Stefanek czy Edward Frankowski, cała ta potężna grupa hierarchów, muszą najpierw zrozumieć, co się stało. A nie są w stanie. Rozumieją to katoliccy intelektualiści, tacy jak Adam Boniecki, Jacek Prusak czy Andrzej Luter – i są przerażeni. Hierarchowie myślą przy tym, że nadal są panami dusz. A już nie są.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbigniew Mikołejko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbigniew Mikołejko. Pokaż wszystkie posty
środa, 11 sierpnia 2010
wtorek, 2 lutego 2010
Potrzeba nam heretyków
„Gazeta Wyborcza” opublikowała wywiad z filozofem religii i eseistą, profesorem Zbigniewem Mikołejko. Podobnie jak poprzednie z tego cyklu (ewidentnie słabsze), tak i ta rozmowa dotyczyła sensu filozofowania i teologizowania w wymiarze społecznym i indywidualnym. Mikołejko z właściwą sobie erudycją dowodzi współzależności filozofowania i rozwoju potęgi państwa. Odwracając tę tezę, przekonuje swoją rozmówczynię Aleksandrę Klich, że winna upadku Rzeczypospolitej jest właśnie pustynia intelektualna nowożytnej Polski:
My Polacy […] nie toczyliśmy, jak np. Francuzi czy Niemcy, bojów o pojęcia wiary, np. łaskę. To okrutne, ale w tych krwawych bojach krzepły absolutystyczne struktury, silne monarchie. Tymczasem my słabliśmy. Zapłaciliśmy za to słabością systemu państwowego i - później - krwią milionów.
My Polacy […] nie toczyliśmy, jak np. Francuzi czy Niemcy, bojów o pojęcia wiary, np. łaskę. To okrutne, ale w tych krwawych bojach krzepły absolutystyczne struktury, silne monarchie. Tymczasem my słabliśmy. Zapłaciliśmy za to słabością systemu państwowego i - później - krwią milionów.
Etykiety:
Adam Hornung,
religia,
wiara,
Zbigniew Mikołejko
Subskrybuj:
Posty (Atom)