Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprawiedliwość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprawiedliwość. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 lipca 2011

Katolicyzm Fair Trade („Kontakt” 17/2011)

Jako że wciąż jeszcze jesteśmy ludźmi młodymi i gniewnymi, od czasu do czasu zdarza nam się formułować wątpliwości odnośnie niektórych aspektów moralnego nauczania naszego Kościoła, jak również pewnych sposobów jego obecności w świecie. Narażamy się wówczas na zarzut, że postępując w ten sposób, zachowujemy się nie jak mieszkańcy Domu Bożego, lecz jak przypadkowi goście, którym uczta Pańska pomyliła się ze szwedzkim stołem. Niektórzy mniemają, że w zupełnie dowolny sposób wybieramy z religijnego uniwersum elementy odpowiadające naszym gustom i bieżącym potrzebom, odrzucamy zaś te, które z różnych przyczyn nam się nie podobają. Nie dziwi, że wystawiającym nam takie świadectwo krytykom przywodzimy na myśl zblazowanych klientów wielkich centrów handlowych. Nazywają nas „katolikami supermarketowymi”.

niedziela, 12 czerwca 2011

Jak Indus w Europie

Przesuwający się po podłodze, ze schorowanymi nogami żebracy, żeby zwrócić uwagę na swoją niedolę dotykali siedzących w wagonach swoimi chorymi członkami, a przechodzący transwestyci z ostrym makijażem na twarzy podstawiali proszące dłonie pod nos i zalotnie zaczepiali dotykając głowy i ramion siedzących. Ci ostatni, na ogół chodzący grupami, choć w pociągu byli najbardziej natarczywi i tak w swoim uparciu przegrywali z dziećmi na dworcu. Te potrafiły za jedną osobą w milczeniu chodzić nawet po kilkanaście minut.

środa, 11 sierpnia 2010

O tym, dlaczego „nie”

W ostatnim numerze „Polityki”, poświęconym sporowi o krzyż stojący przed Pałacem Namiestnikowskim, pojawił się niezwykle ciekawy wywiad z profesorem Zbigniewem Mikołejko, filozofem religii. Pod koniec wywiadu znalazła się krótka, lecz bardzo celna diagnoza obecnej sytuacji polskiego Kościoła.

Gdy Kościół dziś próbuje dystansować się od konfliktu, ma rację, ale u początku tego wszystkiego było przyzwolenie na manifestacyjną obecność krzyża wszędzie, zgoda na jego desakralizację. Żeby nastąpił przełom mentalny, tacy biskupi jak Kazimierz Ryczan, Stanisław Stefanek czy Edward Frankowski, cała ta potężna grupa hierarchów, muszą najpierw zrozumieć, co się stało. A nie są w stanie. Rozumieją to katoliccy intelektualiści, tacy jak Adam Boniecki, Jacek Prusak czy Andrzej Luter – i są przerażeni. Hierarchowie myślą przy tym, że nadal są panami dusz. A już nie są.