
Plaże Egiptu, Tunezji są dzisiaj zaludnione przez Niemców, Francuzów, Anglików, po części też Rosjan i Czechów. W 2020 roku muszą być tam miliony Polaków! - pamiętacie, kto nie tak dawno tymi słowami przekonywał nas, że „Polacy muszą mieć prawo do wypoczynku”? Co za szczęście, że ów wielki mówca planował nasze masowe urlopy na plażach gorącego Egiptu dopiero na 2020 rok. Inaczej strach pomyśleć, ilu rodaków miało by teraz przechlapane przez te cholerne zamieszki. Choć w zasadzie i dziś jest całkiem gorąco – media przecież aż kipią od informacji na temat losu polskich wczasowiczów, a do kwestii polskich urlopów w „niestabilnych” krajach odniósł się nawet sam Radosław Sikorski...
Stop. Jeżeli nie dziwi was ton, w jakim piszę, to pewnie nie zwróciliście też uwagi na to, w jak tendencyjny sposób w polskich mediach podawane są informacje z Egiptu i Tunezji, w których rozpętały się właśnie dramatyczne wydarzenia na skalę, być może, naszego 1989 roku.