
Tomek Kaczor
Różę Wojtka Smarzowskiego i Bitwę Warszawską 1920 Jerzego Hoffmana można i trzeba porównywać, choć dla reżysera seniora będzie to porównanie bolesne. Oba filmy to fikcyjne fabuły osnute wokół wydarzeń historycznych. Co więcej, wydarzeń wcale nie tak bardzo odległych od siebie w czasie, bo historię Tadeusza i Róży od historii Janka i Oli dzieli zaledwie 25 lat. Jednak to na Bitwę Warszawską drzwiami i oknami walić będą szkolne wycieczki gimnazjalistów i licealistów, natomiast Różę w godzinach lekcyjnych najprawdopodobniej obejrzą tylko ci uczniowie, którzy w tym celu wybiorą się na wagary.