poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Mundur niebieski, orzeł żelazny

-Proszę pana, wolno to tak? – policjant zatrzymuje młodego człowieka, który przeszedł na czerwonym świetle.
-No, chyba tak, skoro nic nie jedzie? Przecież nic nie mogło się stać.
-Uuu, Pan widzę filozof. Będzie mandacik.
-A nie dałoby się jakoś zaradzić? Bardzo przepraszam, to się więcej nie powtórzy.
-No dobra, tym razem tylko pouczenie, bo jesteś pan miły. Przed chwilą złapaliśmy takiego jednego mądralę. Kłócić mu się zachciało. No i teraz płaci 250 zł, cwaniaczek. No, żeby mi to ostatni raz było.

Nic tak nie drażni, jak przekonanie policjanta, że jest panem twojego losu. To on, w zależności od humoru i własnej zachcianki może zdecydować o tym, czy dać ci mandat, czy pouczanie. Wielu policjantów z tą władzą lubi się obnosić. A przecież ten wszechwładny polski policjant nierzadko jest symbolem nieporadności i nieróbstwa. Dla większości z nas policjanci to niewykształcone głupki, które wolą dawać mandaty niewinnym obywatelom, zamiast ścigać prawdziwych przestępców. A może jednak ten negatywny wizerunek policji mija się z prawdą?

Kiedy traci się coś cennego, do czego jest się przywiązanym bywa bardzo przykro. Kiedy ktoś to coś kradnie często jest przykro wielokrotnie bardziej. Człowiek traci zaufanie do innych i czuje złość. Niedawno ukradziono mi rower. Nie zgłosiłem kradzieży na policję, bo nie zdążyłem. Mała strata, przecież policja i tak nie złapie złodzieja – pomyślałem i wyjechałem na weeknd. Jakież było moje zdumienie, kiedy po powrocie w miejscu kradzieży znalazłem kartkę: „Skradziony rower został odzyskany przez policję. Właściciela prosimy o kontakt z najbliższym komisariatem”. Pobiegłem od razu. Jak się okazało kartkę rzeczywiście powiesił funkcjonariusz, żeby skontaktować się z właścicielem. Formalności trwały kilka dni, ale rower odzyskałem w nienaruszonym stanie. A przecież nawet nie zgłosiłem kradzieży, policja znalazła mnie sama!

Być może ta prosta historia to tylko bardzo, bardzo szczęśliwy zbieg okoliczności. Być może złodziej wpadł zupełnie przypadkiem, a zasługi głupkowatych nierobów z policji w jego schwytaniu są tylko symboliczne. Ale może nie? Może poza stereotypowym policjantem leniuszkiem istnieje jednak policjant profesjonalny i przede wszystkim skuteczny. Może bezpieczeństwa na ulicach strzegą nie tylko ci pierwsi, ale i ci drudzy? Nie wiem, ale chcę wierzyć, że tych tych drugich jest coraz więcej. Po przygodzie z rowerem jest to o wiele łatwiejsze. Czyżbym naprawdę mógł czuć się bezpieczniej w moim własnym mieście?

Maciek Onyszkiewicz

9 komentarzy:

krsnl pisze...

artykuł o Policji, aż nie chce mi się komentować ale mnie korci, by coś napisać.

Ciesze się Macku, że masz tak wspaniałe doswiadczenia z Policja, że nawet nie musiałeś zgłąszać kradzieży roweru,ale by po jednym takim przykładzie chwalić naszych dzielnych funkcjonariuszy? Wrzuciłęś wszystkich do jednego wora, lepiej podaj numer odznaki tego co ci pomogł, napisz do KGP list chwalacy go, może dostanie dodatkową nagrode - bez ironi.

pan Tomek pisze...

Pochwała policji, Krasnalu, to chyba za dużo powiedziane. Dla mnie to raczej powód, by - wbrew temu co mówisz - nie wrzucać od razu wszystkich do jednego wora z napisem CHWDP.

jak mi ukradli aparat, to niestety po przepisowych trzech tygodniach dostałem oficjalne pismo, że sprawa umorzona...

krsnl pisze...

panie Tomku było trzeba nie zgłaszać :)

dla mnie pochwała, więc w celu zmiany postępowania Policji proponuje nie zmieniać poglądów społeczeństwa, bo one sie zmienia same jeśli policja będzie robic i działąć jak należy.

A my jako społeczęństwo powinniśmy zmieniać ich od srodka, tak samo np. mozna zmieniać nasze urzędy. Jesli jakaś sprawa dot. nas i jestesmy zadowoleni, nalezy oficjalne pismo wysmarować z podzieowaniem dla konkretnego urzednika i dać do wiadomosci szefowi.

ten artykuł jednak zakończony jest, że może pracuje wiecej drugich niż pierwszych, kim są ci pierwsi? wszyscy są policjantami w tym momencie. dla tego warto chwalić osoby konkretnie.

a na koniec pytanie: " Czyżbym naprawdę mógł czuć się bezpieczniej w moim własnym mieście?" - czy odpowiedź ma brzmieć, tak bo policja się zmieniła????

dla mnie tu jest za mało konkretu jeśli ktoś porusza taki temat.

misza pisze...

Krasnalu, w zasadzie się z Tobą zgadzam. Tekst przeczytałem w duchu: "A jednak są na tym świecie porządni ludzie"...

maciekony pisze...

Krasnal, daleki jestem od tego, żeby na podstawie jednego doświadczenia próbować diagnozować radykalne zmiany w polskiej policji. Moja przygoda z rowerem zapaliła mi po prostu ostrzegawczą lampkę - a może jednak, jak pisze Tomek, wrzucamy wszystkich policjantów do "jednego wora z napisem CHWDP"? Może bezlitosna ocena całej polskiej policji przyjęta powszechnie i niemal jednomyślnie bywa pójściem przez nas na łatwiznę? Nie wiem, czy chciałbyś na przykład jako kibic być automatycznie wrzucany do jednego wora z z bandytami demolującymi od czasu do czasu stadiony. Zachęcam wszystkich do ucieczki od takiego szufladkowania i temu miał służyć mój wpis.
Poza tym, uważam, że tak jak należy pisać o wszystkie nadużyciach urzędników państwowych, tak powinno się też zauważać, kiedy urzędnicy wzorowo wykonują swoje zadanie. Oczywiście mogę napisać pismo do władz policyjnych, by nagrodzili dzielnego policjanta, ale nie widzę powodu, dla którego nie pochwalić go również na forum.

rydzyx pisze...

Moim zdaniem warto na takie rzeczy zwracać uwagę,bo na przykład ludzie mogą dzięki temu uwierzyć że warto zgłaszać różne rzeczy na policję.W sytuacji Maćka wiele osób pewnie machnęło by ręką.On się nawet nie zgłosił a rower odzyskał.Miał szczęście,ale niski poziom zaufania do Policji który widać choćby w tym co pisze Krasnal sprawia,że ludzie nie zgłaszają takich rzeczy i tracą szansę na odsyskanie skradzionych przedmiotów lub rozwiązanie spraw.

pan Tomek pisze...

Krasnalu,
idziesz w zaparte, a taka postawa nie przyspieszy poprawieniu stosunków z nikim, a juz napewno nie z Policją.
Warto być od nich mądrzejszym i zrobić pierwszy ukłon w ich stronę, a może - zgodnie z tym co pisze Maciek - przestaniesz być traktowany przez nich jako bandyta tylko wierny kibic. Polonii, ma się rozumieć!

krsnl pisze...

oni wrzucajądo jednego worka kibiców, to ich też do jednego worka. nie ma tutaj mechanizmu.

mechanizm jest w innym działaniu: ja czy ty robie dobrze, w pracy, w życiu oni też powinni.

nie moze być zależności, ze wpierw dobrze ich traktujmy to bedzie lepiej. Im płaci państwo za to by nam pomoagać, chronić czy cokolwiek innego - zawsze powinni łapać tych co na to zasługują.

mery pisze...

Zabawna dyskusja. Zawsze dobrze jest ponarzekać. Mam wrażenie, że obraz "policjanta leniuszka" mieni się nieco wizerunkiem jakim cieszył się jego starszy brat milicjant.
Jaka jest skuteczność policji w odnajdywaniu przedmiotów drobnej kradzieży w innych krajach? A może koncentruje się ona na znajdywaniu sprawców, w czym widzę chyba pewną słuszność. Nie wiem, ale wydaje mi się, że sprawa jest nie taka czarno-biała. Swoją drogą ciekawe jakimi bylibyśmy policjantami...