Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maciek Onyszkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maciek Onyszkiewicz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Módl się za nami grzecznymi

Jedno z warszawskich centrów handlowych, na kilka dni przed Wigilią Bożego Narodzenia. Rozmowa ojca, pewnie trzydziestokilkuletniego, z synkiem, na oko pięciolatkiem. Wyraźnie zdenerwowany ojciec podnosi głos na dziecko, które nie chce za nim iść.

– Jeśli nie będziesz grzeczny, Święty Mikołaj nie da ci prezentu!

Groźba działa, chłopiec przestaje płakać. W tej niepozornej scenie tknęło mnie owo pytanie. Co znaczy: „jeśli nie będziesz grzeczny”? Któż nie chce, żeby jego dziecko było „grzeczne”? Nie mam specjalnych wątpliwości – dziecko grzeczne to przede wszystkim dziecko posłuszne. Głównym celem wychowawczym większości rodziców jest więc wychowanie ludzi posłusznych? Nawet jeśli nie jest to cel świadomie obrany, to cały nasz system wychowawczy tego właśnie uczy młodych ludzi. Macie słuchać poleceń i się nie wychylać.

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Z piłką u Bizanca

Kraków, lata dwudzieste XX wieku. Kawiarniany gwar niesie się w głąb ulicy Juliana Dunajewskiego. Popołudniami i wieczorami kawiarnia „U Bizanca” (na rogu ulicy Karmelickiej i Dunajewskiego) zapełnia się gośćmi. Klientami Bizanca jest w większości inteligencja. Często osobistości nieprzeciętne. Do późna rozprawiają o Polsce, o polityce i... piłce nożnej. Tak, kawiarnia Bizanca jest miejscem spotkań piłkarzy, trenerów, działaczy i dziennikarzy sportowych. Przedstawiciele rożnych klubów mają wydzielone specjalne stoliki. U Bizanca decyduje się, kto zasłużył na powołanie do kadry, tu planuje się rozgrywki ligowe i kontraktuje mecze. To tu profesor Jan Weyssenhoff, pomiędzy pisaniem kolejnych rozdziałów swojej pracy habilitacyjnej z fizyki, pisał jeden z pierwszych polskich podręczników do gry w piłkę nożną: „Sztuka gry w piłkę nożną”. To zapewne tutaj zrodziła się idea założenia Polskiego Związku Piłki Nożnej.


poniedziałek, 26 września 2011

Ostatnie kuszenie Chrystusa - recenzja


Maciek Onyszkiewicz

Jezus posiadał dwie natury. Był w pełni Bogiem i w pełni człowiekiem. Czytając Ewangelie łatwo o tym zapomnieć, bo swoją ludzką słabość okazuje wyraźnie zaledwie w kilku fragmentach Pisma. To właśnie w ich kontekście trzeba czytać Biblię.

Ostatnie kuszenie Chrystusa, film Martina Scorsese z 1988 roku, oparty na powieści Nikosa Kazantzakisa, obejrzałem raczej z ciekawości kontrowersji, które wywołał w kręgach kościelnych i wśród wiernych, niż z nadzieją na jakąkolwiek inspirację. Choć reżyser na samym początku podkreśla, że film nie jest ekranizacją Biblii, tylko powieści Kazantzakisa (wystarczy pobieżna znajomość Pisma, by z łatwością rozpoznać, które sceny są próbą przekazania historii zapisanej w Ewangelii, a które są wariacją reżysera na jej temat), wielu ludzi poczuło się tym obrazem bardzo dotkniętych. Do tego stopnia, że wkrótce po premierze płonęły nawet niektóre kina, które zdecydowały się wyświetlać film.

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Czego Janosik chce od Warszawy?


Życzliwy chłopak w żółtej koszulce. Na niej widnieje rysunek przedstawiający warszawską Syrenkę napadniętą przez cień zbója z ciupagą. To Janosik chce ograbić Warszawę. Chłopak zbiera podpisy pod obywatelskim projektem ustawy. Jego koszulka krzyczy do mnie: „STOP Janosikowe”. Pełen wątpliwości, zgadzam się na chwilę rozmowy. Dowiaduję się, że „janosikowe” to podatek, który bogate województwa (w tym województwo mazowieckie) płacą na rzecz biedniejszych. Podobno w ten sposób co roku z budżetu stolicy znika prawie miliard złotych. Dla chłopaka jest jasne, że to jawna niesprawiedliwość, więc jako mieszkaniec Warszawy powinienem zaprotestować. Nie zdradzając przed nim moich wątpliwości, przyjmuję ulotkę i obiecuję zapoznać się z projektem.

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Edukacji wiek przespany

Wreszcie. Upragniony koniec roku szkolnego. Uczniowie i nauczyciele w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku porozjeżdżają się na wakacje. Z poczytnych czasopism i ław sejmowych na kilka miesięcy znikną tematy edukacyjne. A nie powinny.

Dyskusją o jakości polskiej edukacji zawładnęły tematy zastępcze. Kontrowersyjny pomysł dawania komputera każdemu pierwszoklasiście, krytyka programu opartego na przygotowania do egzaminów, sprawdzających na każdym etapie wiedzę uczniów czy dyskusja sprzed kilku lat o liście lektur i obowiązku noszenia przez uczniów mundurków w szkołach, odsuwają nas tylko od prawdziwych problemów polskiej edukacji. Jej kryzys jest znacznie głębszy i dotyka wszystkich jej sfer.

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Mundur niebieski, orzeł żelazny

-Proszę pana, wolno to tak? – policjant zatrzymuje młodego człowieka, który przeszedł na czerwonym świetle.
-No, chyba tak, skoro nic nie jedzie? Przecież nic nie mogło się stać.
-Uuu, Pan widzę filozof. Będzie mandacik.
-A nie dałoby się jakoś zaradzić? Bardzo przepraszam, to się więcej nie powtórzy.
-No dobra, tym razem tylko pouczenie, bo jesteś pan miły. Przed chwilą złapaliśmy takiego jednego mądralę. Kłócić mu się zachciało. No i teraz płaci 250 zł, cwaniaczek. No, żeby mi to ostatni raz było.

Nic tak nie drażni, jak przekonanie policjanta, że jest panem twojego losu. To on, w zależności od humoru i własnej zachcianki może zdecydować o tym, czy dać ci mandat, czy pouczanie. Wielu policjantów z tą władzą lubi się obnosić. A przecież ten wszechwładny polski policjant nierzadko jest symbolem nieporadności i nieróbstwa. Dla większości z nas policjanci to niewykształcone głupki, które wolą dawać mandaty niewinnym obywatelom, zamiast ścigać prawdziwych przestępców. A może jednak ten negatywny wizerunek policji mija się z prawdą?

poniedziałek, 21 lutego 2011

Kościół w okopach Świętej Trójcy

Polski Kościół w dobrej kondycji przeżył kryzys religijności w powojennej Europie. Na mapie komunistycznej Polski był oazą chrześcijańskich i humanistycznych wartości - miejscem nieskrępowanego spotkania i swobodnej dyskusji. Dla członków opozycji politycznej bezpiecznym schronieniem jak podczas głodówki w kościele św. Marcina, a dla niezaangażowanych politycznie - moralnym drogowskazem. Niezłomność najodważniejszych duchownych - kardynała Wyszyńskiego, ks. Popiełuszki, Karola Wojtyły i wielu innych dodawała ludziom wiary, że nawet w szarości i moralnym zepsuciu PRL-u można żyć godnie i podążać za wezwaniem Chrystusa.