Polski Kościół w dobrej kondycji przeżył kryzys religijności w powojennej Europie. Na mapie komunistycznej Polski był oazą chrześcijańskich i humanistycznych wartości - miejscem nieskrępowanego spotkania i swobodnej dyskusji. Dla członków opozycji politycznej bezpiecznym schronieniem jak podczas głodówki w kościele św. Marcina, a dla niezaangażowanych politycznie - moralnym drogowskazem. Niezłomność najodważniejszych duchownych - kardynała Wyszyńskiego, ks. Popiełuszki, Karola Wojtyły i wielu innych dodawała ludziom wiary, że nawet w szarości i moralnym zepsuciu PRL-u można żyć godnie i podążać za wezwaniem Chrystusa.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą in vitro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą in vitro. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 21 lutego 2011
sobota, 30 października 2010
Winny jest kto inny
Warto przeczytać jeden z ostatnich wpisów na blogu Tomasza Terlikowskiego. Nie po to, by się z jego autorem zgodzić, ale po to, by zrozumieć, jak bardzo możemy się różnić, pozostając katolikami. Nie przypuszczam, żeby redaktor Terlikowski zechciał mnie włączyć w grono tych, których uważa za katolików, skromnie zadowolę się jednak byciem „katolikiem po prostu”, rezygnując z bycia „katolikiem według Terlikowskiego”.
Etykiety:
biskupi,
in vitro,
Misza Tomaszewski,
polityka,
sumienie,
Tomasz Terlikowski,
wiara
wtorek, 19 października 2010
Blisko i daleko
Dlaczego stan prawny w państwie demokratycznym powinien kanonizować moralność zbudowaną na chrześcijańskiej ontologii? Dlaczego zadaniem katolickiego posła powinno być prawne usankcjonowanie nauki społecznej Kościoła? Nasi biskupi, tak elokwentni w porównywaniu metody in vitro z różnego rodzaju zbrodniczymi eksperymentami, na te pytania nie odpowiadają. Choć może powinni.
Etykiety:
Henryk Hoser,
in vitro,
Misza Tomaszewski,
polityka,
wiara
poniedziałek, 24 maja 2010
Komunikat zamiast sumienia
Wiele kontrowersji wzbudził ostatnio Komunikat Rady ds. Rodziny KEP. Biskupi napisali między innymi:
Duszpasterze i Diecezjalni Doradcy Życia z niepokojem przyjęli wiadomość, że w Sejmie odrzucono poselski projekt „Contra in vitro” bez możliwości dalszej nad nim dyskusji. Kościół od zawsze broni najsłabszych, a zwłaszcza całkowicie bezbronnych, jakimi są dzieci poczęte. Należy pamiętać, że ci którzy je zabijają i ci, którzy czynnie uczestniczą w zabijaniu, bądź ustanawiają prawa przeciwko życiu poczętemu, a takim jest życie dziecka w stanie embrionalnym, w ogromnym procencie niszczone w procedurze in vitro, stają w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła Katolickiego i nie mogą przystępować do Komunii świętej, dopóki nie zmienią swojej postawy.
Duszpasterze i Diecezjalni Doradcy Życia z niepokojem przyjęli wiadomość, że w Sejmie odrzucono poselski projekt „Contra in vitro” bez możliwości dalszej nad nim dyskusji. Kościół od zawsze broni najsłabszych, a zwłaszcza całkowicie bezbronnych, jakimi są dzieci poczęte. Należy pamiętać, że ci którzy je zabijają i ci, którzy czynnie uczestniczą w zabijaniu, bądź ustanawiają prawa przeciwko życiu poczętemu, a takim jest życie dziecka w stanie embrionalnym, w ogromnym procencie niszczone w procedurze in vitro, stają w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła Katolickiego i nie mogą przystępować do Komunii świętej, dopóki nie zmienią swojej postawy.
Etykiety:
in vitro,
Misza Tomaszewski,
wiara
piątek, 15 stycznia 2010
Naturalnie?
Na początku grudnia, a więc pewien już czas temu, periodyki katolickie, od „Niedzieli” do „Tygodnika Powszechnego”, podjęły wspólną inicjatywę, wydając w łącznym nakładzie ponad pół miliona egzemplarzy dodatek Bioetyka katolicka (tu informacja na jego temat zamieszczona na stronie KAI). To dość dziwne, że jego pojawienie się przeszło przez Polskę niemal bez echa. W naszym redakcyjnym gronie wywołał on natomiast swego czasu burzliwą dyskusję, być może inspirując nas do stworzenia numeru orbitującego wokół kwestii natury i naturalności. A oto mój krótki komentarz na rzeczony temat:
Etykiety:
bioetyka,
in vitro,
Misza Tomaszewski,
wiara
Subskrybuj:
Posty (Atom)