Misza Tomaszewski
„Łagodne środki już w tej sytuacji nie wystarczą. Konieczne jest wkroczenie chirurga i rozcięcie rany, tak by śmiercionośna ropa mogła wypłynąć na zewnątrz i umożliwić organizmowi Kościoła ozdrowienie”. Tymi słowami Tomasz Terlikowski komentuje sytuację, w jakiej znalazł się austriacki Kościół po opublikowaniu przez tzw. Inicjatywę Proboszczów listu otwartego, zatytułowanego Wezwanie do nieposłuszeństwa.
Duchowni zrzeszeni w austriackiej Inicjatywie – a jest ich obecnie około trzystu – deklarują na swojej stronie internetowej, że „z niepokojem i rosnącym niezadowoleniem obserwują, jak ludzie odpowiedzialni za kierowanie miejscowym, jak również światowym Kościołem uchylają się od odpowiedzi na wielką ilość otwartych pytań i problemów”. O jakie problemy chodzi? Księża wymieniają m.in.: kryzys parafii w konsekwencji spadku liczby powołań, niezrealizowane powołanie wszystkich chrześcijan do współodpowiedzialności za Kościół, konflikty sumienia związane z obowiązującym w Kościele prawem małżeńskim, stagnację na polu ekumenicznym.