Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krzyż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krzyż. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 października 2011

Dumni z OB-CIACH-u (rozmowa z „Intuicją”)


Mateusz Luft

Prawa strona sceny politycznej - zupełny „obciach”. Lepiej się do nich nie przyznawać. Nieestetyczni, niewygodni, szorstcy. A może nawet niebezpieczni. W każdym razie z pewnością „oszołomstwo”. Swoje blogi tytułują odstraszającymi przymiotnikami „niezależna”, „niepoprawni”.

Mimo swojej złej opinii OB-CIACH-owcy do stereotypu o „prawicowcach” podchodzą z dystansem. Chętnie pokażą się „na mieście”, manifestując z odpowiednią gazetą w ręku. Spotkasz ich w samo południe w każdą trzecią niedzielę miesiąca na głównych skwerach kilkunastu miast Polski, ba, nawet Europy. Organizują alternatywne obchody rocznicy wkroczenia sowieckich wojsk do Polski (17 września) i swoje marsze „oburzonych”.

Dlaczego ludzie o prawicowych poglądach uważają się za „tych brzydkich” i dyskryminowanych? I czy OB-CIACH-owcy różnią się od bohaterów spotów przedwyborczych (Oni pójdą na wybory. A Ty?*), pokazywanych jako szarpiących się w obronie krzyża pod Pałacem Prezydenckim?

Z „Intuicją”, blogerką i jedną z liderek OB-CIACH-u, rozmawiałem przez telefon, ale jej numeru nie mam, ponieważ nie chce ona zdecydować się na ujawnienie swojej tożsamości.

wtorek, 10 sierpnia 2010

Tak nie można

„Cyrk się udał”. Tymi słowami nocną „Akcję Krzyż” podsumował jej organizator. Były transparenty, było skandowanie, grała muzyka. Rozegrano mecz siatkówki plażowej, nie zabrakło nawet baniek mydlanych. Cyrk niewątpliwie się udał.

Co odróżniało wczorajszą manifestację od tej sprzed tygodnia, która uniemożliwiła przeniesienie krzyża spod Pałacu Namiestnikowskiego do kościoła świętej Anny? Oprócz, naturalnie, faktu, że jedna krzyża „broniła”, a druga go „atakowała”? Obawiam się, że niewiele. Pomijam już nawet to, że żadna z nich nie przyczyniła się do konstruktywnego rozwiązania konfliktu. Esencja obydwu tych manifestacji była w każdym razie taka sama, a sprowadzała się do wyrażenia przez manifestujących pogardy względem ludzi, którzy myślą inaczej.

wtorek, 3 sierpnia 2010

Gdzie był Kościół?

Bez końca można zadawać pytanie, kto jest winny dzisiejszej bitwy o krzyż przed Pałacem Namiestnikowskim. Bez końca wskazywać można na Prezydenta Elekta, który od czasu wywołania tematu krzyża w "Gazecie Wyborczej" nabrał wody w usta; na Radę Ministrów, która odpowiada za zarządzanie kryzysowe w kraju; na największą partię opozycyjną, której przedstawiciele w najbardziej cyniczny i obrzydliwy sposób podgrzewali sytuację dla celów propagandowych; na dziennikarzy, którzy - zgodnie z własnym interesem interesem, lecz wbrew swemu powołaniu - doprowadzili do eskalacji emocji. Jak powiedział Szymon Hołownia, w duszach "obrońców krzyża" obudzono demona. Przez najbliższe dni będziemy świadkami przerzucania na siebie odpowiedzialności za tę sytuację przez tych, którzy do niej doprowadzili. Demon został już jednak obudzony i żadne późniejsze ustalenia tego nie cofną. Nam zaś pozostaje patrzeć na to, cośmy narobili.

niedziela, 18 lipca 2010

Brońmy krzyża!

„Brońcie krzyża!” – ostatnio hasło to, sformułowane przez Jana Pawła II w trakcie jego VI podróży apostolskiej do Polski, zyskało na popularności. Wszak krzyż mamy dziś tylko jeden, stojący pod Pałacem Prezydenckim i upamiętniający ofiary katastrofy pod Smoleńskiem, z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele. Krzyż ten nie jest zaś już tylko symbolem religijnym, ponieważ stał się on również symbolem politycznym, o czym najdobitniej świadczy przewieszona przez jego ramiona polska flaga. Stał się on symbolem politycznym, o ile przez politykę rozumieć można sztukę budowania wśród ludzi podziałów w oparciu o odmienne języki, którymi się oni posługują i które służą im do konstruowania odmiennych rzeczywistości. O tym, że żyjemy w rzeczywistościach równoległych, przekonujemy się ostatnio w sposób wyjątkowo brutalny.