Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Przeszłość polsko-niemiecka

Katarzyna Kucharska

W Berlinie, w muzeum Martin Gropius Bau, wystawiono rachunek polskiej megalomanii narodowej. Na wystawie o historii polsko-niemieckiego sąsiedztwa, w samym jej centrum, wzięto na warsztat płótna Jana Matejki: Bitwę pod Grunwaldem oraz Hołd Pruski.

***

Berlińska wystawa jest w gruncie rzeczy historyczna i specjalista od spraw sztuki niewiele ma na niej do zrobienia, jeśli nie przyzna, że dzieła są po prostu przedmiotem historii. Uwikłane w dyplomatyczne i polityczne gesty, z perspektywy czasu, mają olbrzymi potencjał jako źródła wiedzy, za to ich estetyka, rzemiosło czy duchowy potencjał schodzą na dalszy plan.

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Wolfgang Tillmans wielkim artystą jest


Tomek Kaczor

Od 19 listopada sale warszawskiej Zachęty goszczą prace jednego z najbardziej znanych współczesnych fotografów – Wolfganga Tillmansa. I choć na kulturalnej mapie stolicy wystawa Zachęta Ermutigung jest wydarzeniem dużego kalibru, przybliżenie postaci autora wydaje mi się niezbędne.

poniedziałek, 5 września 2011

Sztuka wojny, Sarajewo 2011


Katarzyna Kucharska

Akcja obu powieści Nenada Veličkovicia toczy się w Sarajewie. „Koczownicy” to opowieść o oblężeniu miasta z perspektywy tymczasowych mieszkańców miejskiego muzeum. „Sahib”, powieść epistolarna, której fabułę tworzą maile pisane przez pracownika organizacji międzynarodowej do swojego chłopaka. Z lektury obu wynika, że Sarajewo końca XX wieku żyje wciąż dwoma wydarzeniami: Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi (1984) i wojną domową (1992-95). Potwierdza to spacer po współczesnym Sarajewie. Wystarczy omieść wzrokiem ściany szczytowe kamienic i fasady bloków.

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Na którym piętrze galeria?

Najwyraźniej brakuje w Warszawie parterowych lokali o dużych przeszklonych witrynach. Niewiele też samodzielnych budynków, które adaptowano by na galerie sztuki czy siedziby fundacji. Podstawowym problemem są oczywiście wysokie opłaty za utrzymanie lokalu w centrum, a nie realny ich brak. Dlatego też miejsca sztuki i kultury kwaterują się w mieszkaniach. Niewidoczne z ulicy, automatycznie stają się mniej dostępne dla nieśmiałych. Mało kto o nich słyszał, a wpaść na nie przypadkiem jest trudno – trzeba wiedzieć, w którym podwórku i na którym piętrze szukać.

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Erna Rosenstein „Mogę powtarzać tylko nieświadome”. Wystawa w Instytucie Awangardy

W jesiennym numerze „Kontaktu” (nr 15, „Ład-Nie-Ład”) drukowaliśmy reportaż o sąsiadkach Edwarda Krasińskiego, artysty zajmującego niegdyś pracownie na jedenastym piętrze bloku w Al. Solidarności. Jednym z gości studio, w czasie kiedy było ono centrum życia towarzyskiego i artystycznego, była Erna Rosenstein (1913-2005): socjalistka, malarka, poetka. W szklanym pawilonie na dachu można teraz oglądać wystawę jej prac.



poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Uwaga na przecinki

Jarosław Kozłowski, polski artysta konceptualny, pisze na nowo Krytykę czystego rozumu Immanuela Kanta. Na nowo, ale tylko za pomocą znaków przestankowych. Filozoficzny wywód to pusta kartka i dekoracja z kropek i przecinków.



Ta pusta kartka, chociaż nie zawiera słów, wydobywa na wierzch istnienie podstawowych konwencji, które pozwalają nam się porozumieć.

poniedziałek, 28 lutego 2011

Mirosław Bałka. Fragment

Wystawa Mirosława Bałki w warszawskim CSW co najmniej budzi kontrowersje. Wielu wychodzi z Zamku Ujazdowskiego w przekonaniu, że kolejny raz wciska im się sztukę, która w rzeczywistości jest miałka, przez dziwną tajemniczość już niby artystowska, podczas gdy jej jedyną cechą charakterystyczną jest to, że dotyczy Zagłady. Po raz kolejny ktoś robi pieniądze na Holocauście, w dodatku podając go w formie na tyle niekonkretnej (główne motywy to jelonki i kurki gazowe), że aż nieadekwatnej i pustej. Historycy mogą mówić o tym rzeczowo, za to sztuka? Bo czy te prace służą czemuś oprócz budowaniu nastroju...?

poniedziałek, 17 stycznia 2011

U.F.O. galeria. Galeria Ganku


Roman Ondák: Czym jest twoja galeria?
Július Koller: Znajduje się na półce skalnej pod szczytem Ganek, po słowackiej stronie Wysokich Tatr. Jest dostępna tylko dla wybranych. To miejsce komunikacji między niebem a ziemią, nowy ośrodek kosmo-humanistycznej kultury. Nie ma szyldu, ale ma statut, ma członków założycieli i rachunkowość.